"Zwierzęta są dobre dla Ciebie

- bądź dobry dla zwierząt"


Człowiek istnieje dzięki zwierzętom. Bez zwierząt nie byłoby ludzi. 
Celem Fundacji Dobrych Zwierząt jest pokazanie, że życie człowieka zależy od zwierząt, dlatego ludzie winni są im poszanowanie.
Cele realizujemy poprzez prowadzenie szeroko pojętej edukacji humanitarnej, akcji kastracji i identyfikacji zwierząt oraz działań medialnych i prawnych zmierzających do poprawy losu zwierząt.
Zajmujemy się też bezpośrednio bezdomnymi zwierzetami.

Konwalia, która boi się zaufać...

czytano 543 razy

Chciałoby się napisać że to historia małego, wesołego i kochanego pieska. Suczki która wymagała jedynie drobnego oszlifowania aby stać się prawdziwą księżniczką (bo tak zresztą nazywam Konwalie), jednak niestety tak nie jest. Konwalia to mały kundelek który został przywieziony do Fundacji Dobrych Zwierząt kilka miesięcy temu. Trafiła tutaj tylko dzięki temu że ludzie się nad nią zlitowali, dali jej szanse na wyjście z opresji. Minęła się o łapkę z transportem do schroniska w Wojtyszkach. W największym schronisku w Europie, wśród tysięcy innych psów Konwalia nie miała by większych szans na przeżycie, a co dopiero adopcje.

Jak Tarzan wrzucony do miasta..

Konwalia jest przykładem Tarzana żyjącego całe życie w dżungli i nagle wyciągniętego do miasta. Przez pierwsze tygodnie w fundacji nie wychyliła głowy z budy, nawet nie było widać że tam siedzi. Po pewnym czasie nadszedł sukces i spoglądała ukradkiem na otaczający ją świat. Wszelkie próby złapania jej  czy pogłaskania kończyły się ucieczką lub pogryzieniem, a towarzyszył przy tym przeraźliwy pisk – jak psa obdzieranego żywcem ze skóry.

Do tej pory zastanawiamy się jaka jest historia Konwalii, czy była psem który od urodzenia siedział na łańcuchu, pilnował kur? Może jakąś kurę zagryzła za co została pobita przez swojego „pana”. Może dlatego tak bardzo boi się ludzi? A może była od urodzenia dzikim psem i nigdy nie miała kontaktu z człowiekiem?

Jak z dzikim psem. 

Praca z Konwalią pasuje bardziej do pracy z dzikim psem. Okres socjalizacji szczeniaka wynosi kilka tygodni, istnieją badania pokazujące nam że jeżeli szczeniak przez okres socjalizacji nie ma kontaktu z człowiekiem to zachowywać się będzie lękliwie i prawdopodobnie nigdy nie przekona się do człowieka. Konwalia nawet jeżeli nie była dzika, to od urodzenia siedziała na łańcuchu czyli jej socjalizacja jest zerowa. Z takim psem pracuje się trochę inaczej, należy się cieszyć z małych sukcesów. Nie uda się jej wyleczyć tak jak czasami widujemy to na filmach „cudownym dotknięciem różdżki”.

Na początku naszej pracy z suczką musieliśmy ją przyzwyczaić do człowieka, popularna metoda ‘na smaczka’ w tym wypadku nie przyniosła by żadnych efektów. Z tego powodu, uzbrojeniu w rękawice na wypadek pogryzienia, łapaliśmy psa i głaskaliśmy. Głaskaliśmy tak długo aż przestała się trząść ze strachu i widać było że się odpręża. Po kilku takich sesjach zatapiania widać było że Konwalia odpręża się coraz szybciej. Naszym sukcesem było to że potrafiła chociaż na chwilę odwrócić głowę w naszą stronę. Gdy w końcu podchodząc do kojca zauważyliśmy że pies stoi i merda do nas ogonem, wiedzieliśmy że wszystko jest na dobrej drodze. Oczywiście Konwalia radosna była do momentu naszego wejścia do kojca ale sukces był przeogromny. W tym momencie można było to pracy dołączyć smakołyki. Nie była to rzecz prosta bo Konwalia nadal była mocno zestresowana, a zestresowany pies nic nie zje. Jednak w połączeniu z głaskaniem udawało się zachęcić ją do zjedzenia chociaż jednego smaczka.

I tak mijały kolejne sesje, stopniowe oddalanie się i zachęcanie aby podeszła. Podchodziła, brała smaczka i uciekała. Aż w końcu przyszedł dzień że została, została i dała się pogłaskać.

Małymi kroczkami..

Aktualnie Konwalia jest psem który ufa pojedynczym osobą i to w stopniu ograniczonym. Uczy się chodzić na smyczy, nie tyle co nie ciągnąć a co w ogóle się poruszać bo smycz ją paraliżuje. Jest to pies z którym mogą pracować jedynie osoby cierpliwe.

Konwalia szuka domu w którym opiekun poświeci jej dużo pracy, najlepszy dom dla niej był by na wsi, z dala od innych ludzi jednak taki w którym człowiek da jej dużo miłości i cierpliwości. Który wybaczy jej nieśmiałość i strach. Jest to pies z którego można jeszcze wiele wyciągnąć, który może być normalnym szczęśliwym psem. Trzeba jej tylko pokazać jak to się robi.

 

Adopcja jest bezpłatna. Wymogiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej z Fundacją Dobrych Zwierząt oraz wizyta przed adopcyjna

DANE KONTAKTOWE: Fundacja DOBRYCH ZWIERZĄT Wejherowska 5
84-207 Koleczkowo telefon: 668 623 723 mail: adopcje@dobrezwierzeta.pl

POMÓŻ NAM! Wpłać grosik dla naszych podopiecznych Fundacja Dobrych Zwierząt 09 2030 0045 1110 0000 0243 8620




data dodania: 2018.07.04 13:03
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji Fundacja Dobrych Zwierząt.

Wszelkie prawa zastrzeżone ˆ Producent strony - agencja reklamowa Soluma | login